Mecz o być albo nie być dla Łks-u Łódź. Drużyna ta ma co prawda marne szanse na utrzymanie ale zapewne powalczy do końca.GKS Bełchatów już wcześniej zapewnił sobie utrzymanie w lidze. Dla Bełchatowian czwartkowy mecz również będzie pojedynkiem o "pietruszkę". Podopieczni Kamila Kieresia chcą jednak wygrać dwa ostatnie spotkania w tym sezonie. Jest to całkiem możliwe, bowiem obok ŁKS-u rywalem Bełchatowian będzie także inny spadkowicz - Cracovia. W jesiennym meczu obu zespołów GKS pewnie wygrał 3:0. Na listę strzelców wpisywali się wówczas Paweł Buzała, Miroslav Bożok i Grzegorz Baran. Drugiego z nich, podobnie jak Kamila Kosowskiego, kibice GKS-u nie obejrzą już w tym sezonie. Oby z gry wykluczyły kontuzje. Sądze że dzisiaj bardziej zmotywowany bedzie zespół gospodarzy i to właśnie oni wygrają ten mecz tym bardziej że prawdopodobnie zagrają ostatni mecz u siebie w rozgrywkach ekstraklasy.

