Dziś o godzinie 19:00 dojdzie do sparingowej konfrontacji między Lokomotiwem Moskwa a Śląskiem Wrocław. Kurs mocno spadają na rosyjską drużynę i wcale nie ma się tu czemu dziwić. Do inauguracji rundy jesiennej w polskiej Ekstraklasie pozostało niecałe 1,5 miesiąca, a Rosjanie zaczynają swoje rozgrywki już za 2tyg. To będzie zdecydowanie najmocniejszy rywal sparingowy ze wszystkich, z którymi jak na razie rywalizował obecny mistrz Polski. Najistotniejsza w mojej analizie będzie wypowiedź trenera Lenczyka po ostatnim mecz sparingowym Śląska. Oto ona: "Sparing z NK Zagrzeb należy oceniać w dwóch aspektach – umiejętności piłkarskich oraz etapu wytrenowania, na jakim jesteśmy obecnie. Pierwsza połowa po względem sportowym stała na dobrym poziomie i pokazała, że chyba idziemy w dobrym kierunku. Z drugiej strony widać było zmęczenie u zawodników. A jeżeli na jedenastu graczy trzech odstaje z powodu zmęczenia, to już nie ma drużyny; (...) W sobotę gramy z Lokomotivem Moskwa. Prawdopodobnie w spotkaniu tym wystąpią piłkarze, którzy dzisiaj grali nieco mniej. Będą mieli okazję, by pokazać, na co ich stać". Wynika z tego, że Wrocławianie nie są w najlepszej dyspozycji fizycznej i w dodatku w tym spotkaniu wystąpi wielu rezerwowych graczy. Kurs cały czas jak najbardziej do grania, więc próbuje.

