Spotkanie Los Angeles Kings z Anaheim Ducks. Drużyna gospodarzy znana jest z bardzo dobrej gry defensywnej i tracenia znikomych ilości goli. Ostatnio wygrali dwa mecze po 4:0 i przegrali na wyjeździe mecz 1:2. W ich meczach prawie zawsze pada under 5.5 (26 na 33 spotkania). Możliwości ofensywne tej drużyny są limitowane, większość zawodników jest nieskuteczna (może nie licząc Anze Kopitara) i dlatego też sądze, że nie wrzucą za dużo Hillerowi, który to z kolei w 8 na 11 ostatnich spotkań puszczał do 2 bramek na mecz. Anaheim w sytuacji back to back - wczoraj grali u siebie z Calgary Flames i wygrali 3:2 - czyli też under 5,5. Na wyjeździe będzie im pewnie trudniej strzelić te 3 bramki. Ich średnia strzelanych bramek na wyjazdach to 2,02. Także spotkania bezpośrednie to 9 z 10 under 5,5. Moim zdaniem Kings powinni sobie poradzić, ale jakoś czuje że bezpieczniej zagrać na under. Quick zatwierdzony w bramce Kings, a jemu strzelić powyżej 1 bramki to duży wyczyn, szczególnie kiedy gra u siebie.

