W nocy z soboty na niedzielę dojdzie do spotkania Los Angeles Kings z Calgary Flames. Jak to na mnie przystało, w meczach Króli gram undery. Dziś również tej zasady będę się trzymał. Los Angeles to siódma ekipa Konferencji Zachodniej, po pięćdziesięciu ośmiu meczach mają na koncie sześćdziesiąt pięć punktów. Królowie remisują bardzo często w ostatnim czasie. Aż dziesięć z jedenastu ostatnich meczów Los Angeles kończyło się underami. Calgary zajmuje obecnie dziewiąte miejsce. Mają tyle samo rozegranych meczów co Kings i dwa punkty mniej. Cztery z pięciu ostatnich meczów Płomieni kończyło się underami. W ostatnich dwunastu bezposrednich meczach tych drużyn tylko dwa razy oglądaliśmy overy 5. Myślę, że dziś po dogrywce zwyciężą goście z Calgary. Osobiście postawiłbym 2:3 (po dogr.). Dodam jeszcze tylko, że w ostatnich czterech meczach aż trzy razy do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był dodatkowy czas. Dziś jednak gram na under 5. Początek meczu o 04:00.

