Drugie spotkanie w którym gram na gości i prawdopodobnie zagram takich meczów 3. Los Angeles Kings mają najsłabszy atak w NHL i gdyby nie Kopitar to mieliby bardzo mało punktów, a tak mają 3 więcej niż Coyotes. Ale Phoenix miało problemy z obsadą bramki w ostatnim miesiącu. Smith grał bardzo dobrze dopóki grał i znajdował się w czołówce rankingów tego sezonu, ale doznał kontuzji i na początku miał się wykurować w tydzień, a wyszedł miesiąc. I tak Coyotes z LaBarberą w bramce musieli sobie jakoś radzić. Zawodnik nie najwyższych lotów. Puszczał po 3-4 bramki. Teraz powinno się to zmienić. Chociaż Smith zagrał z St.Louis Blues ostatnio to puścił 4 bramki, ale pamiętajmy że wraca dopiero do formy. Z tak defensywną drużyną jaką są Kings nie powinien tyle goli stracić, bowiem Kings już grali z Phoenix kilka dni temu i wygrali go 4:3. Myśle, że Coyotes będą potrafili powtorzyć wyczyn strzelenia 3 bramek, ale stracą ich mniej. Między tymi drużynami często pada remis, ale w ostatnich 10 to i tak po 5 zwycięstw mają obie strony. Myśle, że dziś Coyotes wezmą rewanż za ostatni mecz i jak mają to w zwyczaju wygrają na wyjeździe.

