Stawianie na chimeryczną Holandię niesie za sobą pewne ryzyko, co udowodnił po raz kolejny towarzyski mecz z USA w środku tygodnia, w którym Oranje prowadząc już 3-1 ostatecznie przegrali. Te eliminacje brązowi medaliści ubiegłorocznego Mundialu rozpoczęli katastrofalnie przegrywając z Czechami i Islandią. Potem było wymęczone zwycięstwo z outsiderem z Kazachstanu i kiedy zrobiło się na prawdę gorąco deklasacje Łotyszy. Remis z Turcją nie poprawił sytuacji Pomarańczowych, którzy muszą się teraz bardzo natrudzić aby zagrać we francuskim Euro. W takiej sytuacji o lekceważeniu wyjazdu Rygi mowy oczywiście być nie może. Klasy piłkarskiej obu zespołów porównywać nie ma najmniejszego sensu, choć Łotysze to nie jest drużyna z najniższej półki - potrafili urwać punkt Turcji i Czechom, i nie można ich lekceważyć. Sądzę, ze van Persie, Sneijder i spółka nacisną gospodarzy od pierwszej minuty by nie pozostawić rywalowi żadnych wątpliwości. Jak wspomniałem o żadnej przypadkowej stracie punktów nie może dla gości byc tu mowy zatem liczę, że udowodnią swoją wyższość co najmniej dwoma golami przewagi.

