Ledwie kilka dni po spotkaniu w Pucharze Ligi jedenastki Saint-Etienne i Lyonu znowu zmierzą się na boisku. W środowy wieczór górą okazali się gospodarze, którzy poradzili sobie na stadionie rywala i po trafieniach Brianda oraz Bastosa zwyciężyli 2:1. Licząc ten triumf było to dopiero drugie zwycięstwo w różnych rozgrywkach Lyonu w ostatnich pięciu meczach. Wcześniej nie poradzili sobie oni z Lille i PSG w lidze oraz musieli uznać wyższość Realu Madryt w europejskich pucharach. Ostatnia forma wyraźnie wskazywała na gości, którzy przed porażką w środku tygodnia zanotowali serię pięciu meczów bez porażki. Udało im się powstrzymać Toulouse, Rennes i Auxerre oraz pokonać Evian i Valenciennes. W pucharze jednak ta statystyka nie pomogła i goście przegrali. We wrześniu zeszłego roku Saint-Etienne niespodziewanie wygrało na Stade Gerland 1:0. Był to pierwszy triumf tej drużyny z Lyonem od ponad piętnastu lat. Dzisiaj trudno spodziewać się powtórzenia tego sukcesu. Lyon nawet w pucharze ligi udowodnił swoją wyższość i teraz powinien ją potwierdzić w Ligue 1. Emocji na pewno przy tym nie zabraknie, w końcu to jedne z najstarszych spotkań derbowych we Francji.

