Sytuacja w grupie J Ligi Europejskiej jest jasna i klarowna jeśli chodzi o zespół Schalke 04 Gelsenkirchen. Zajmują bowiem pierwsze miejsce z dorobkiem 11 oczek i mają 5 punktów przewagi nad drugą Maccabi Haifa dlatego to spotkanie dla drużyny z Niemiec jest przysłowiowym spotkaniem o pietruszkę. Dla ekipy z Izraela jest to natomiast niepowtarzalna okazja na awans z grupy, są bowiem na drugim miejscu przed tą kolejką i jeżeli wygrają dzisiaj z Schalke zachowają tą pozycję. Gospodarze więc dzisiaj zagrają o zwycięstwo i wydaje się, że mają na to spore szansę bowiem Schalke do Izraela wyjechało bez kilku kluczowych piłkarzy jak i pierwszego trenera Huuba Stevensa. Wiadomo, że nie zagrają kontuzjowani zawodnicy tacy jak Jefferson Farfan ale na to spotkanie nie dostało powołań kilku innych ważnych zawodników, którzy kontuzjowani na pewno nie są. Klaas-Jan Huntelaar, Raul, Lewis Holtby, Christian Fuchs, Kyriakos Papadopoulos, Teemu Pukki, Jermaine Jones, Lars Unnerstall wszyscy ci piłkarze grali w ostatni piątek z Herthą Berlin w podstawowym składzie więc jak nie trudno policzyć, aż 8 zawodników zabraknie z podstawowej jedenastki !! Jest to niesamowita okazja i szansa dla Maccabi by zrealizować swój cel jakim jest niewątpliwie zwycięstwo i awans do 1/16 Ligi Europejskiej. Pamiętajmy również, że Maccabi to zespół, który na swoim obiekcie jest bardzo groźnym i niewygodnym rywalem. W tym sezonie przekonali się już o tym piłkarz Steauy Bukareszt (porażka 0-5) i AEK Larnaca (0-1) wcześniej piłkarze z Izraela grali w kwalifikacjach Ligi Mistrzów i tak też pokonywali rywali w meczach u siebie (Maribor, Genk i Banja Luka). Statystycznie więc Maccabi w tym sezonie wygrało 5 z 5 domowych meczów w europejskich pucharach, liczę, że dzisiaj podtrzymają tą serię.

