Z kibicami na La Rosaleda pożegna się w niedzielę wieczorem Manuel Pellegrini. Szkoleniowiec, który podpisze na dniach kontrakt z Manchesterem City, poprowadzi Malagę w meczu przeciwko Deportivo. Patrząc na układ ligowej tabeli, bardziej zdeterminowani na boisko wybiegną goście. Ekipa z El Riazor plasuje się na ostatniej bezpiecznej - siedemnastej lokacie w La Liga. Niepokój w szeregach tego zespołu jest tym większy, że przewaga nad znajdującym się pod kreską Realem Saragossa wynosi ledwie jeden punkt. Nie mamy prawa przegrać. Bez względu na wszystko, jedziemy do Malagi po punkty - zapowiada trener Deportivo, Fernando Vazquez. O porażce nie myślą jednak także gospodarze. Drużyna z Andaluzji plasuje się na szóstej lokacie w tabeli i jeśli chce wystąpić w kolejnej edycji Europa League, nie może dać się wyprzedzić Betisowi.O dziwo w lepszej dyspozycji znajduje się Deportivo, które wygrało przed tygodniem z Espanyolem 2:0. Co warte podkreślenia, zespół Vazqueza przegrał tylko jedno z ostatnich dziewięciu spotkań w lidze. Porażek przeciwko Granadzie (0:1) i Realowi Madryt (1:6) doznawała natomiast niedawno Malaga. W ubiegły weekend zespół Pellegriniego podzielił się natomiast punktami z Sevillą. Drużyny te przystąpią do niedzielnego meczu bez nowych zmartwień kadrowych. W styczniu w La Corunii Deportivo ograło Malagę

