Ostatnia kolejka ligi hiszpańskiej przekonała mnie tylko, że pomimo potężnych wzmocnień Malaga jest drużyną własnego boiska. W ostatnich 8 spotkaniach ligowych zespół Pellegriniego tylko raz wygrał i to przed własną publicznością. Typuję zwycięstwo gospodarzy ponieważ Mallorca nie potrafi wygrać na wyjeździe z Malagą od lutego 2006 roku. Od tego czasu w 4 spotkaniach w roli gości graczom Mallorki udało się 2 razy zremisować a pozostałe spotkania zakończyły się porażką. Malaga z 28 punktów zdobytych w tym sezonie aż 20 wywalczyła na własnym stadionie, dlatego uważam, że gospodarze powinni wywalczyć komplet punktów. Mallorca zagra bez trzech kluczowych graczy: Ramisa, Martiego i Casedesusa, którzy pauzują za kartki. Można jeszcze dodać że w przypadku porażki gospodarzy działacze mogą stracić cierpliwość wobec Manuela Pellegriniego jak i jego piłkarzy, drużyna która ma nóź na gardle zawsze wygrywa mam nadzieje ,że tak będzie i tym razem

