Malaga, która przez wszystkich w Hiszpanii została skazana na pożarcie i spadek do 2 ligi próbuje wydać z siebie ostatnie tchnienie i powalczyć w końcówce aby spadek nie był aż tak spektakularny, a miał miejsce po walce. Ostatnia lokata i tylko 14 punktów przy czym strata do bezpiecznej lokaty wynosi kolejne 14 oczek nie daje nadziei. Dzieki temu chęci na walkę są poważnie znikome. Widać to po ostatnich wynikach. Malaga ostatnio wygrała w grudniu odnosząc 11 porażek i 3 remisy. Villarreal z kolei walczy o puchary europejskie. Aby tak się stało wystarczy utrzymać 5 miejsce i nie dać się dogonić Sevilli mającej stratę 2 punktów. Wydaje mi się, że idealnym momentem żeby zdobyć kolejne 3 oczka jest właśnie 1 kwiecień, godzina 18:30. Oby obyło się bez żartu na Prima Aprilis. Villarreal jednak ma to do siebie, że lubi zaskoczyć kibiców. Najlepszym przykładem jest ostatnia wygrana wyjazdowa z Atletico Madryt. Jeśli piłkarze podtrzymają dobrą formę strzelecką, wówczas powinni wygrać ten mecz i to raczej nie niskim stosunkiem bramkowym.

