Dziś prawdziwa wojna Manchester City podejmuje na Etihad Stadium Arsenal Londyn. A więc konfrontacja Pana Pellagriniego z Panem Wengerem. Faworytem wydają się być gospodarze jednak spotkanie pomiędzy tymi zespołami są nieprawdopodobnie emocjonujące. Tak było w poprzednim sezonie kiedy to City wygrały 6:3, kolejne spotkania toczyły się już w londynie padły dwa remisy i raz wygrali Kanonierzy zdobywając Superpuchar. W tabeli ligowej to City sąwyżej z dorobkiem 47 oczek na drugim miejscu. Przed własną publicznością bilans 7-2-1. Arsenal zajmuje 6 miejsce i traci troszke do czołówki dlatego dziś nie może przegrać by nadal myślećo europejskich pucharach. W delegacji Arsenal bilans 4-3-4. W ostatniej kolejch City zremisowali na Goodison Park z przełamującym złą passe Evertonem, natomiast Kanonierzy wygrali pewnie ze Stoke 3:0. W Arsenalu nadal kryzys kadrowy, ale sytuacja się poprawia, w ostatnim meczu widzieliśmy już w akcji Theo Walcotta i Mesuta Ozila. Nadal kontuzjowani to Jack Wilsher i Mathieu Debuchy. The Cityzens mają do dyspozycji pełną kadre jednak na mistrzostwa Afryki wyjechał Yaya Toure i Bony Wilfried. Prawdopodobnie w bramce znów nie zobaczymy Wojtka Szczęsego. Mimo tego uważam że spotkanie zakączy się remisem dlatego też taki mój typ X.

