Ostatnie tygodnie w niebieskiej części Manchesteru są bardzo radosne. Drużyna po niemrawym początku sezonu, gdzie na wyjazdach tracili wiele punktów doszła do siebie i kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. "Obywatele" ostatni raz przegrali 10 listopada z Sunderlandem na Stadium Of Light. Od tego momentu City mają serię 16 meczów bez porażki zarówno w LM jak i w różnych rozgrywkach w Anglii. Na te 16 spotkań składa się 14 zwycięstw i 2 remisy. W tym sezonie podopieczni Manuela Pellegriniego wygrał na Etihad wszystkie spotkania, zdobywając aż 38 bramek, dając średnio 3,8 strzelonych na mecz. Również defensywa spisuje się wzorowo pod kierownictwem kapitana Vincenta Kompany'ego, która pozwoliła zdobyć przeciwnikom tylko 6 bramek. Manchester City słynie z pogromów na własnym stadionie. Norwich straciło 7 bramek, Tottenham i Arsenal po 6. Ostatnie 2 spotkania wprawdzie nie w Premier League lecz w rozgrywkach pucharowych w Anglii zakończyło się zwycięstwami nad Blackburn i West Hamem odpowiednio 5 i 6:0. Drużyna z Walii na dzień dzisiejszy zajmuje 18 miejsce w tabeli zdobywając 18 punktów w 21 spotkaniach. Cardiff przeżywa ciężkie chwile. Nowym trenerem został Ole Gunnar Solskjear, który w swoim debiucie przegrał u siebie z West Ham 2:0. Norweg ma wiele do poprawy, ponieważ goście są drugą najgorszą ofensywą w lidze i wraz z Sunderlandem mają najgorszą defensywę. Cardiff w ostatnich 10 spotkaniach wygrało tylko raz, z West Bromwich a w sumie w 10 spotkaniach poza Walią zdobyli tylko 5 bramek. W związku z tym, że City jest w dobrej formie stawiam na over 3,5.

