W rewanżowym meczu półfinałowym Pucharu Anglii, zmierza się ze sobą ekipy Manchester City i Everton. W 1 spotkaniu gracze z Liverpolu wygrali u siebie 2-1, tak więc dzisiaj możemy się spodziewać bardzo ciekawego widowiska. Zdecydowanym faworytem u bukmacherów są gospodarze, jednak kurs na nich wystawiony jest mało atrakcyjny i w związku z tym spróbuje poszukać innej możliwości. Najbardziej prawdopodobne wydaje mi się obstawienie na liczbę goli, powyżej 3,5. Wynik z 1 starcia zmusza "The Citizens" do zdecydowanego ruszenia na bramkę przeciwnika, bowiem nie wydaje mi się, aby spokojnie czekali aż uda im się w końcu zdobyć prowadzenie i drżeć do ostatniego gwizdka, aby nie stracić awansu. Liczę, że otwarta gra Manchesteru da możliwość gościom do skutecznego skontrowania, a tym samym zmusić ich do jeszcze bardziej ofensywnej postawy. W lidze piłkarze M. Pellegriniego po 23 kolejkach mają bilans bramkowy 45-23, czyli prawie 2,5 bramki na spotkanie. W meczach rozgrywanych u siebie stosunek ten wynosi 33-12, co oznacza, że średnio rywal zawsze coś im strzela, ale sami trafiają prawie 3 razy. Natomiast zawodnicy Evertonu mają ogólny bilans 40-34, czyli ponad 3 gole na mecz, a w delegacjach po 11 rundach 16-12. Spodziewam się, że dzisiaj goście zamurują bramkę, ale liczę, z pewnością przy nadarzającej się okazji zaatakują. Uważam, także, że Manchester ma na tyle duży potencjał ofensywny, że spokojnie są w stanie przełamać obronę przeciwnika. Liczę, że od samego początku będzie chciał odrobić straty, a widząc, że statystycznie sporo trafiają oraz że praktycznie zawsze coś tracą, spodziewam się padną przynajmniej 4 gole.

