Wyniki Newcastle w tym sezonie są chyba nie tylko dla mnie zadziwiające, jest to jedyna ekipa w Premier League oprócz lidera City, która może się poszczycić czystym kontem porażek, jak dotąd 7 razy win i 4 razy na remis. Jeżeli do tego dodamy 3 remisy w meczach pucharowych to mamy bagatela passę 14 meczów bez porażki. Przyznam, że wyczyn to niesamowity. Ponieważ uważam, że każda passa ma swój koniec, a w dodatku rywal tym razem będzie z najwyższej półki, bo City to zdecydowany lider Premiership to passa zespołu Newcastle w końcu się zakończy. I może zakończyć sie bardzo bolesnie, bo o ile w Lidze Mistrzów City spisuje sie średnio to już w lidze nie maja dla nikogo litości i kroczą od zwycięztwa do zwycięztwa. W poprzednich sezonach na osiem rozegranych spotkań w Manchesterze aż szeciokrotnie zwyciężali gospodarze dwukrotnie notowano wynik remisowy. A ekipa City w ubiegłych latach nie była tak mocnym zespołem jak to ma miejsce obecnie. Dla Newcasle będzie to pierwsza porazka w tym sezonie może to być bardzo bolesna porażka.

