Manchester City w obecnym sezonie prezentuje się całkiem nieźle lecz przegrywają mecze z bezpośrednimi konkurentami do tytułu Premier League. Porażka na własnym obiekcie z Chelsea, porażka w ubiegłym tygodniu na Anfield z Liverpoolem na pewno nie zbliżają podopiecznym Manuela Pellegriniego do upragnionego celu jakim jest mistrzostwo Anglii. Gospodarze zajmują 3 miejsce w tabeli z 70 punktami na koncie. Wygrali 22 spotkania, 4 zremisowali a przegrali 6 spotkań. Zdobyli 86 bramek a stracili 32. Na własnym obiekcie w 15 spotkaniach zwyciężali 14-krotnie i przegrali tylko raz, z Chelsea. Zdobyli 52 bramek a stracili 10. Ostatnie 2 spotkania na Etihad kończyły się wysokimi wygranymi "The Citizens". Najpierw wygrali 5:0 z Fulham a potem pokonali 4:1 Southampton lecz w tym spotkaniu główną rolę odegrał arbiter a goście nie zasługiwali na tak wysoką porażkę. Jeżeli chodzi o Sunderland to drużyna, która dryfuje do Championship. Drużyna po wejściu do klubu Gusa Poyeta zaczęła grać o wiele lepiej niż za di Canio lecz w ostatnich tygodniach prezentuje się bardzo słabo czego efektem jest 5 porażek z rzędu i brak zwycięstwa od 8 spotkań. Sunderland jak nie trudno się domyślić jest na ostatnim miejscu w tabeli z 25 punktami. Wygrali 6 spotkań, 7 zremisowali i przegrali aż 19 razy. Na wyjazdach nie grają tak źle jak u siebie, ponieważ przywieźli z nich 13 punktów. Wprawdzie gospodarze zagrają bez mózgu drużyny Yaya Toure lecz "Obywatele" mają wiele do udowodnienia reszcie drużyn i swoim kibicom. Ten mecz będzie koncertem podopiecznych chilijskiego trenera.

