The Citizens w tym sezonie nie są już tak skuteczni jak w ubiegłych rozgrywkach, na swoim koncie mają 14 goli zdobytych w 7 spotkaniach ale wciąż jest to bardzo dobry wynik jak na angielską Premiership (lepszy wynik ma tylko Chelsea - 21 goli). Dziś na Etihad Stadium Manchester City podejmie Tottenham i wydaje się, że akurat w takim spotkaniu zarówno piłkarze Manchesteru jak i Tottenhamu mogą nieco poprawić swój bilans zdobytych bramek. W ostatnich spotkaniach między tymi ekipami bramek padało naprawdę sporo. Wystarczy przypomnieć poprzedni sezon i dwa efektowne zwycięstwa podopiecznych Manuela Pellegriniego - 6-0 (u siebie) i 5-1 (na WHL). W sezonie 2012/13 również bramek padało sporo, City u siebie wygrało 2-1, a Tottenham zrewanżował się na własnym obiekcie wygrywając 3-1. W sezonie 2011/12 znów dwukrotnie lepszy okazał się Manchester City wygrywając 5-1 (na wyjeździe) oraz 3-2 ( u siebie). Czy dziś również możemy liczyć na dużo emocji i bramki? Myślę, że tak. Obie ekipy mają naprawdę spore atuty w ofensywie, z jednej strony są przecież Dzeko i Aguero z drugiej Chadli i Adebayor, a przecież w obu ekipach jest naprawdę sporo zawodników kreatywnych potrafiących czy to genialnie podać czy też strzelić. Ponadto Manchester City dziś musi sobie radzić bez Mangali, który w ostatnim czasie był podstawowym środkowym obrońcą w drużynie City. Oprócz niego w barwach Citizens nie zobaczymy również Samira Nasriego i prawdopodobnie Fernandinho. Goście natomiast zagrają dziś bez Kyle'a Walkera i Kyle'a Naughtona, a na urazy w ostatnim czasie narzekali również Hugo Lloris i Nacer Chadli, choć obaj są przewidziani do gry od pierwszej minuty. Podsumowując dziś dojdzie do spotkania, w którym obie ekipy raczej nie będą się bronić. Nie jest to bowiem w ich naturze, co zresztą widać po wynikach w meczach bezpośrednich z ostatnich sezonów. Wydaje mi się więc, że dobrym pomysłem jest zagrać tutaj over bramkowy, ja proponuje over 3.5 goli.

