W kocu wracamy po przerwie zwizanej z eliminacjami do mistrzostw Europy. A powrót ten to prawdziwy hit dla koneserów Premier League. Zapraszam przed telewizory o 13:45, gdzie Manchester City w roli gospodarza podejmie stołeczny Tottenham. Gospodarze to obecny vice lider angielskiej ekstraklasy. Po 7 kolejkach 14 oczek. Bilans meczowy 4-2-1. Natomiast Tottenham to 6 siła Premier league. Po 7 seriach Koguty mają na swoim koncie 11 oczek. W tym spotkaniu na pewno faworytem są gospodarze. Ja jednak stawiam na grad goli w hicie kolejki. Z udziałem Manchester City padają średnio 3 bramki na mecz. City do tej pory strzeliło 14 bramek tracąc przy tym 7. Tottenham bilans bramkowy ma znacznie gorszy. 9 strzelonych bramek przy 7 straconych. 2,3 bramki na mecz z udziałem Kogutów. Jednak głównym argumentem dla którego stawiam na powyżej 3,5 bramki są spotkania bezpośrednie obu ekip. 5 ostatnich bezpośrednich spotkań każde z nich kończyło się over 2,5 bramki. Padały wręcz hokejowe wyniki. 1-6, 6-0 czy choćby 3-2. Manchester u siebie tracił w tym sezonie w każdym spotkaniu bramkę. Ze Stoke ( 0-1 ) z Chelsea ( 1-1 ) oraz z Liverpoolem (3-1). Tottenham na wyjazdach także strzelał w każdym ze spotkań. Z Arsenalem, Sunderland oraz West Ham. Stawiam na zwycięstwo gospodarzy 3-1.

