Na wielki mecz pucharu Anglii musieliśmy czekać do ćwierćfinału poprzednie rundy nie dostarczyły nam tyle emocji na ile będzie mogli liczyć na Old Trafford gdzie Manchester United będzie podejmować Arsenal Londyn. Dla obu trenerów jest to jedyna okazja do wygrania jakiegoś trofeum w tym sezonie, dla Van Gaal to pierwsza okazja na zdobycie trofeum z Czerwonymi Diabłami, Arsenal natomiast broni tego tytułu – tak więc na pewno nie będzie tutaj żadnych rotacji jeśli chodzi o skład wyjdą dwie najmocniejsze jedenastki obu panów. W takie sytuacji nie ma co się martwić o jakoś w ofensywie po stronie gospodarzy – Rooney, Di Maria, Herrera, Fellaini, Kanonierzy odpowiedzą – Giroud, Sanchezem, Ozilem czy Cazorlą. Te czwórki będą mieli dziś wiele okazji do popisu bo najsłabsze punkty obu zespołów w tym sezonie to zdecydowanie defensywa i żadne z opiekunów tego nie ukrywa. To że zaciekle muszą walczyć o miejsce w pierwszej czwórce Premier League to głównie wina duże ilości prostych błędów defensorów. Na Old Trafford Manu wygląda od początku świetnie przegrali tylko dwa mecz to co jednak najistotniejsze grają bardzo skutecznie mają najlepszy bilans bramek zdobytych. Arsenal natomiast na wyjazdach jest skuteczny ale strasznie zawodzi w defensywie jak zwykle zresztą. W tym sezonie jedno spotkanie za nimi na Emirates Stadium dość niespodziewanie wygrała ekipa Czerwonych Diabłów 1:2 – niespodziewanie bo wówczas ten zespół się zgrywał i nie prezentował najwyższej formy, z drugiej strony Arsenal też na pewno nie wyglądał tak dobrze jak teraz szczególnie w ofensywie. Nie ma co tu dużo więcej pisać mi wystarcza ze widziałem niemal wszystkie spotkania w większym lub mniejszym wymiarze czasowym obu ekip - problemy w defensywie i duża kreatywność jeśli chodzi o działania w ofensywie to taka krótka charakterystyk tych ekip na tym etapie rozgrywek. Do tego to Puchar i tak naprawdę jeden mecz jeśli ktoś wygra gra dalej bez rewanżu a wiadomo w takich starciach bramka otwiera spotkanie.

