W przedostatniej kolejce fazy grupowej Champions League w grupie B Manchester United podejmie PSV Eindhoven. Będzie to mecz o dużą stawkę. Sytuacja w grupie jest bardzo interesująca. Właściwie każdy zespół może awansować dalej. Jak to zazwyczaj bywa wysoka stawka paraliżuje nieco poczynania piłkarzy, którzy starają się przede wszystkim nie stracić gola. Taki scenariusz przewiduję również i w tym meczu. PSV będzie raczej zadowolone z jakiejkolwiek zdobyczy punktowej, więc pewnie remis 0:0 przyjmą w ciemno. Z kolei Manchester United za Louisa Van Gaala nie strzela zbyt wielu bramek. Ostatnie dwa mecze "Czerwonych Diabłów" w LM zakończyły się wynikami 1:1 i 1:0. Z siedmiu ostatnich meczów z udziałem MU (licząc ligę i puchary) tylko jeden zakończył się wynikiem powyżej 2,5 gola (z Watford 2:1). Van Gaal stawia przede wszystkim na dyscyplinę taktyczną. Gra United jest bardzo wyrafinowana. Brakuje przebłysku geniuszu któregoś z graczy, niekonwencjonalnych zagrań, odrobiny szaleństwa w grze. Wszystko jest poukładane. Może i jest to efektywne bo MU wygrywa, ale przywiązywanie tak dużej wagi do obrony skutkuje małą liczbą zdobywanych goli. MU raczej gra w myśl zasady by przede wszystkim gola nie stracić. PSV w dwóch ostatnich meczach w LM zmierzyło się z Wolfsburgiem. Najpierw Niemcy wygrali 2:0, a w rewanżu Holendrzy wygrali w takim samym stosunku. Tak więc obydwa mecze zakończyły się poniżej 2,5 gola. Biorąc to wszystko pod uwagę dzisiaj również przewiduję wynik poniżej 2,5 gola. Sądzę, że PSV nie zdoła strzelić United gola, natomiast gospodarze zadowolą się skromnym 1:0.

