Hitem 15- ej serii spotkań na boiskach angielskiej Premier League będzie starcie na Old Trafford gdzie miejscowa ekipa Manchesteru United będzie podejmować Tottenham. Podopieczni Mourinho ostatnio dużo pecha, wreszcie ustabilizowali formę zespołową, tak gra wygląda coraz lepiej ale koszmarne błędy w defensywie indywidualnych graczy kończą się stratą punktów. To też wynika z problemu zamknięcia meczu, przy prowadzeniu za bardzo bronią wyniku, nie idą za ciosem by podwyższyć wynik a mają ku temu graczy by grać szybkiej w kontrach. Zresztą w ofensywie na pewno jest znaczna poprawa. Takiej gry na Old Trafford kibice kolejny raz nie zniosą będą wymagać nawet przy prowadzeniu gry do przodu i taki Manu wydaje mi się że dziś zobaczymy bo strata do czwórki jest duża i nie ma miejsca na takie rzeczy jak ostatnio. Jak będą bronić wyniku to jestem przekonany że znowu skończy się to źle tak jak z Arsenalem, Evertonem, Stoke u siebie zresztą tylko w dwóch meczach zachowali czyste konto. Tottenham wreszcie rozwiązał problemy ze skuteczności, wreszcie zaczyna wpadać do bramki to co potrafią stworzyć a to nie jest problem tej ekipy – kreatywność, technika, kombinacja to atuty tej ekipy. Przełamał się na dobre Kane i idzie to do przodu, ostatnie pięć spotkań to 13 bramek strzelonych. Jakoś w defensywie jak zwykle wysoka chociaż na wyjazdach to jest problem w siedmiu spotkaniach wyjazdowych po stronie strat jest 6, czołówka czyli top 4 też już trochę uciekło przy takim poziomie rywalizacji. Dla Manu to jest mecz o wszystko, strata do czołówki jest duża i muszą to wygrać a to będzie wymagało od nich ofensywniejszego podejścia od pierwszych minut, problemy w defensywie są o których wspomniałem co przy takie grze da na pewno sporo okazji Tottenhamowi który też musi gonić, zdecydowanie poprawili skuteczności a więc powinien to być otwarty mecz a już na pewno szyba bramka rozkręci nam ten mecz.

