Dzisiejsze spotkanie, kończące trzecią kolejkę angielskiej Premier League śmiało możemy określić mianem szlagieru kolejki. O ostatni komplet punktów do zdobycia w tej kolejce powalczą mianowicie dwie drużyny z krajowej czołówki, Manchester United oraz Tottenham Hotspur. Na pierwszy rzut oka ciężko wyłonić domniemanego zwycięzcę tego starcia. Moim zdaniem spotkanie to zakończy się podziałem punktów, czyli remisem. Dlaczego tak uważam? Drużyna pod wodzą Jose Mourinho po wymęczonym zwycięstwie 2:1 z Leicester poniosła sensacyjną porażkę z Brighton 3:2. "Czerwone diabły" popełniły w tamtym spotkaniu wiele błędów, które miały fatalne skutki. Co prawda dziś zagrają przed własną publicznością, gdzie pokonywali przyjezdnych z Londynu w ostatnich 5. bezpośrednich starciach. Jednak dziś może być im ciężko wywalczyć drugi komplet punktów. Drużyna gości zainaugurowała nowy sezon w lidze w o niebo lepszym stylu, notując dwa zwycięstwa (1:2 z Newcastle oraz 3:1 z Fulham). W ich składzie zabraknie dziś kontuzjowanego Victora Wanyama a na Igrzyska Azjatyckie wyjechał Heung-Min Son. Niepewny występu w pierwszej "11" jest również bramkarz Hugo Lloris, który w ubiegły piątek został zatrzymany przez policję. Co prawda patrząc na historię spotkań tych dwóch drużyn lepiej prezentuje się ta z Manchesteru jednak patrząc na ich obecną formę... Odpuszczę obstawianie ich zwycięstwa. Uważam, że padnie dziś podział punktów i dokładny wynik, w jaki celuję to 1:1.

