Spotkanie otwierające 34.kolejkę francuskiej Ligue1. Marsylczycy zawiedli w miniony weekend po raz kolejny i przegrywając w Nantes (0:1) stracili już szanse na tytuł, mimo że przez większość sezonu to oni byli na czele tabeli. Ta porażka (po wcześniejszych z PSG i Bordeaux) była już 3 z rzędu i OM na ten moment wypadło z czołowej trójki (traci do Monaco 2 punkty). Walka o podium i eliminacje przyszłorocznej LM to cel Les Phoceens na pozostałą część sezonu i trzeba się mocno sprężyć. Na Velodrome przyjeżdża walczący o utrzymanie zespół Lorient. Morszczuki zajmują obecnie 18.miejsce ale tabela na dole jest mocno spłaszczona i do 13-tego Caen tracą zaledwie 3 oczka i o ile Metz i Lens są już właściwie zdegradowane to między pozostałymi drużynami walka o pozostanie w ekstraklasie będzie się toczyć do ostatniej kolejki. Lorient znajduje się ostatnio w jeszcze gorszej dyspozycji niż OM - aż 5 porażek i zaledwie 4 punkty w ostatnich 7 spotkaniach to fatalny dorobek. Na wyjazdach wygląda to jeszcze słabiej - ostatnie 9 to 7 przegranych, a ogólny bilans w sezonie 4-1-12 takze nie napawa optymizmem. Gospodarze nie wygrali u siebie już od 4 spotkań, mimo że wcześniej wygrali 10 z rzędu! Ogółem są 3 siłą ligi pod tym względem - z dobrym bilansem 11-2-3. Marsylia zazwyczaj wygrywa u siebie z Lorient - ostatnie 4 mecze to 3 wygrane faworyta. Po porażce w Nantes nie ma już absolutnie miejsca na potknięcia marsylczyków i okazja na przełamanie i poprawę morale jest świetna - po porażkach z bardzo silnymi przecież Bordeaux i Paryżem, i na w sumie trudnym terenie u Kanarków kibice bezwzględnie oczekują 3 oczek i okazja jest do tego świetna. Sadzę, że OM odniesie w tym meczu zwycięstwo i powalczy jeszcze o podium.

