Niewątpliwie hitem 1/8 finału Pucharu Francji jest starcie odradzającej się Marsylli z niesamowitym Monaco. Marsylia zrobiła krok do przodu patrząc na początek sezonu, każda formacja gra lepiej na pewno mnóstwo potencjału jest w ofensywie ze świetnym w tym sezonie Gomisem, do klubu wrócił jak wszyscy wiemy Payet a to ogromna wartość dodana dla kreatywności. Stać ich na wiele w ataku, ale problemem który na razie uniemożliwia im walkę o podium jest strasznie gubiąca się defensywa z mocnymi rywalami dzisiejszy rywal w dwumeczu strzelił im osiem bramek, PSG zlało ostatnio 1:5, Lyon wbija trzy bramki, Nicea również to aspekt naprawdę bardzo słabo wyglądający a dziś muszą się liczyć z atakami przez 90 minut. Kto nie znał stylu gry ekipa Monaco, ten chyba doskonale poznał tą ekipę w starciu z City. Parcie na bramki, skuteczność, kombinacja tej ekipy to musi się wszystkim podobać, to samo obserwujemy w Ligu1 gdzie są liderem ze świetną skutecznością 78 bramek w 27 spotkaniach. Wystarczy powiedzieć że w Europie nie ma skuteczniejszego zespołu. Defensywa też trzyma mocny poziom ale widzieliśmy w starciu z City że z mocnym rywalem to na pewno nie jest ich mocna strona, jeśli chodzi o krajowe rozgrywki to ten problem z czystym kontem na pewno bardziej dotyczy wyjazdów, gdzie w tym sezonie zagrali tylko trzy mecze na zero z tyłu, jednak ich siłą jest ofensywa. W Ligue 1 dwa mecze między tymi ekipami były w obu przypadkach Monaco pewnie to wygrało 0:4 oraz 4:1, przed rokiem na tym stadionie remis 3:3 to powinno pójść w stronę bramek także dzisiaj.

