Wielki klasyk zakończy 31-wszą serię gier we francuskiej Ligue 1 na Stade Velodrome w Marsylii miejscowa ekipa będzie podejmować gości z Paryża. Emocji na pewno w tym starciu nie zabraknie nie tylko ze względu na to że obie ekipy walczą o tytuł ale także z powodu faktu że na pewno sympatią to oni siebie nie darzą, ja liczę że na boisku będzie ostra walka ale okraszona bramkami. Gospodarze przed sezonem zrobili najlepszy z możliwych transferów a mam tu na myśli powierzenie ekipy Argentyńczykowi Marcelo Bielsa. Zapewne większość z nas zna styl pracy tego pana, nie widziałem go jeszcze w garniturze na spotkaniu oraz by siedział na ławce trenerskie, cały czas musi żyć na linii ze swoimi zawodnikami. Taktyka jak zwykle oparta na bardzo wysokim pressingu, po stracie piłki ma być natychmiastowy atak i odebranie piłki wiąże się to z tym że zawodnicy muszą być świetnie przygotowani do sezonu pod względem kondycyjnymi, nie zawsze tak jest stąd końcówka sezonu jego zespołów jest zazwyczaj trochę słabsza, czy to się stanie tutaj. Na pewno po imponującym początku przyszedł kryzys ale to nie długa fala tylko pojedyncze spotkania. Taki styl gry daje im wiele wariantów ofensywnych gdyż po odbiorze piłki ilość zawodników od rozegrania szybkiego ataku pozycyjnego jest duża, no i Marsylia ma na swym koncie najwięcej bramek do tej pory w lidze strzelonych równo 60. Oznaki zmęczenia odbijają się głównie na defensywie bo jeśli nie ma tego agresywnego i szybkiego pressingu od razu robi się sporo luk i tak ostatnio zanotowali dwa remisy 2:2 z St. Etienne i Remis czy przegrali sensacyjnie u siebie z Caen 2:3, odpowiedź na te wyniki była jednak imponująca 1:6 z Toulouse oraz 0:4 z Lens. Celem zespołu minimum jest miejsce na podium i tutaj trzeba uważać bo AS Monaco już jest blisko, wszyscy jednak ciągle nie zapominając o mistrzostwie kraju a ten mecz ma być odpowiedzią na to czy ich już teraz na to stać. PSG nie ma takiej łatwej przeprawy jak przed rokiem jeśli chodzi o zdobycie mistrzostwa, w tą walkę wplątała się ekipa Lyonu która jest liderem z dwoma punktami przewagi ale także z rozegranym meczem w tej kolejce, w grze pozostaje jeszcze dzisiejszy rywal a i Monaco ciągle blisko. Na pewno Paryżanie znacznie gorzej wyglądają w defensywie na swoim koncie mają już pięć bramek więcej straconych niż w całym poprzednim roku, szczególnie pod tym względem słabo wyglądają wyjazdy. Ofensywa natomiast to ciągle niesamowity Zlatan i spółka. Ja tutaj krótko podsumowuje to co napisałem wyżej jest ogromny potencjał po obu stronach w ofensywie i liczę po prostu że to będzie motywem przewodnim dla obu trenerów.

