Drugi pojedynek jaki wybrałem to mecz pomiędzy Metalist Kharkiv - Olympiakos Pireus. Drużynę gospodarzy śmiało można nazwać rewelacją ligi europejskiej. W fazie grupowej nie mieli sobie równych. Nie doznali żadnej porażki cztery razy wygrywając oraz dwa razy zremisowali. Grupa może nie była za bardzo wymagająca (AZ Alkmaar, Austria Wiedeń, Malmo) ale sam fakt że nie przegrali ani jednego spotkania robi wrażenie. Po awansie do 1/16 ligi europejskiej przyszło im się zmierzyć z austriacką drużyną z Salzburga. Zdominowali całkowicie ten pojedynek najpierw wygrywając na wyjeździe 0:4 następnie u siebie 4:1. Dziś przyjdzie im się zmierzyć z drużyną mistrza Grecji. Olympiakos po odpadnięciu z LM zmierzył się w 1/16 ligi europejskiej z rosyjską drużyną Rubina Kazań. Grecy udowodnili że okropne zimno jakie panowało w pierwszym meczu pomiędzy tymi drużynami nie było aż tak wielką przeszkodą dla przyzwyczajonych do ciepła piłkarzy Olympiakosu i wygrali to spotkanie 1:0. W rewanżu również poradzili sobie z Rosjanami wygrywając także 1:0. Rosjanie nie zaprezentowali się dobrze w tym dwumeczu. Ewidentnie bark im formy. Dzisiejszy mecz zapowiada bardzo ciekawe widowisko. Rozpędzona drużyna z Ukrainy powinna sobie poradzić z Grekami. Kto wie może zrobią taką niespodziankę jak kiedyś Shakhtara Donieck i doją aż do finału. Z taką formą jaką prezentują w europejskich pucharach nie jest to nie możliwe do wykonania.

