Wczorajsze spotkanie Arki z Koroną Kielce pokazało, że puchar rządzi się swoimi prawami i solidne drużyny z zaplecza ekstraklasy są w stanie sobie poradzić z drużynami ekstraklasowymi. Miedź z pewnością do tych solidnych drużyn należy. Personalnie jak dla mnie Miedź jest jednym z poważniejszych kandydatów na awans do ekstraklasy. Legniczanie fatalnie rozpoczęli ligę, będąc po pierwszych meczach w strefie spadkowej. Jednak po zmianie trenera jest to inna drużyna, niepokonana od 8 spotkań i 4 meczy na swoim boisku. Za Miedzią przemawia mobilizacja kibiców, pełny stadion, po prostu piłkarskie święto. Jak już wcześniej zaznaczyłem - dobre wyniki i gra w ostatnich spotkaniach. Piłkarze moim zdaniem na poziomie przeciętnej drużyny Ekstraklasy m.in. Wojciech Łobodziński, Mariusz Zasada, Marcin Burkhardt. Lech już w tym sezonie na wyjazdach miał problemy z podobnymi drużynami (Podbeskidzie 0-0, Jagiellonia 2-0, Lubin 0-0, Zalgiris 1-0! - to drużyny moim zdaniem o zbliżonym poziomie do Miedzi). Niepewna sytuacja Mariusza Rumaka w Lechu sprawia, że każdy kolejny mecz będzie grany o głowę trenera. Kibice domagają się dymisji, a po piłkarzach specjalnie nie widać, żeby bronili trenera ani wynikami ani postawą na boisku. Trener Rumak oficjalnie zapowiedział, że da szanse zmiennikom ze względu na grę co 3 dni w ostatnich tygodniach. Za Lechem może tylko przemawiać fakt, że jakby nie było jest to drużyna o klasę lepsza, która powinna walczyć o mistrzostwo Polski. Jednak myślę, że jest tyle argumentów na korzyść Miedzi, że warto zaryzykować. Patrzę również na prawo serii. Miedź Legnica od 28 sierpnia regularnie remisuje co drugie spotkanie w roli gospodarza. Właśnie dziś istnienie duże prawdopodobieństwo na uzyskanie właśnie takiego rezultatu.

