21-wszą kolejkę Włoskie Seria A zakończy hit w którym na San Siro miejscowa ekipa AC Milan będzie podejmować Fiorentine. AC Milan zmieniając trener oraz dokonując kilku fajnych transferów miał włączyć się do walki o powrót do Ligi Mistrzów. Droga jest jednak kręta i moim zdaniem zamknięta przy tegorocznym poziomie w czołówce. Teraz muszą się skupić na miejscu gwarantującym Ligę Europejską a i o to będzie ciężko. Podobno już w Poniedziałek ma dojść do zmiany trenera, jeszcze jest nadzieja dla Mihajlovica w postaci zwycięstwa w tym starciu, połączonego z atrakcyjną grą. Nawet to może go nie uratować ale podejmie to wyzwanie. Główny problem Milanu to znowu defensywa -. Dalej z łatwości pozwalają rywalom na harce w ich polu karnym, ofensywa w niektórych meczach wyglądała dobrze ale brakuje stabilizacji w tym aspekcie. W 9 spotkaniach przed własną publicznością zdobyli 13 bramek przy 11 straconych (średnia 2.7 bramki na mecz). Fiorentina w tym roku bardzo mocna i bardziej stabilniejsza stąd też jest to kandydat nawet do mistrzostwa, aktualnie do lidera tracą tylko dwa punkty. Gości pod batutą nowego trenera spisują się bardzo dobrze. Z czołowej czwórki są najsłabszym zespołem w defensywie z 19 bramkami straconymi ale obrona to nie ich atut w ostatnich latach, wszyscy trenerzy tego zespołu ostatnio preferowali grę ofensywną i na taką też decyduje się Portugalczyk, który dał nawet nową jakoś jeśli chodzi o te formację. Aktualnie Fiora jest drugim najskuteczniejszym zespołem w lidze z 37 trafieniami czyli średnią dwie bramki na mecz. Na wyjazdach tylko jeden remis to też dobra statystyka dla typu, trzy porażki i pięć zwycięstw, bramki 16:11. W każdym spotkaniu ligowym na wyjeździe zdobywali bramki. Jeśli o gry z czołówką to przegrali z Torino 3:1, Napoli 2:1, Juve 3:1 oraz wygrali z Interem 1:4 – tak więc każde spotkanie bardzo otwarte a biorą pod uwagę fakt że Milan musi wygrać to taki sam scenariusz widzę dzisiejszego wieczoru.

