Dziś w Norwegii swoje zmagania w batalii o trzecią rundę kwalfikacji do Ligi Mistrzów zapoczątkują drużyny Molde i łotewskiego Ventspilis. Faworytem dwumeczu jest mistrz Norwegii, który przewyższa Łotyszy zarówno pod względem finansowym jak i klasa ligi w której gra. Będzie to pierwsze w historii spotkanie po między tymi ekipami. Molde to niespodziewany, ale zasłużony mistrz Norwegii z poprzedniego sezonu, przełamując w ten sposób dominację Rosenborga. Również w obecnym sezonie spisują się oni bardzo dobrze, gdyz po 15 kolejkach z 31 punktami plasują się na drugiej lokacie, tracąc do lidera, Stromgodset, cztery punkty. Co ciekawe Molde w lidze na własnym boisku wygrało wszystkie 7 spotkań, notujac bilans bramkowy 17:8. Dziesięć dni temu pierwszy raz od wielu miesięcy odnotowali pierwszą porażkę, przegrywając wyjazdowe spotkanie w Trondheim z Rosenborgiem 0:1. W ostatnich 10 meczach zaliczyli 8 zwycięst, 1 remis i ta porażka z Rosenborgiem. Goście z Łotwy w obecnym sezonie raczej nie powtórzą wyczynu z poprzedniego sezonu, czyli nie obronia mistrzowskiego tytułu, jako że po 18 kolejkach mają 33 punkty (3 lokata) i do lidera, Daugavpils, traca już 7 oczek. W lipcu zagrali trzy ligowe spotkania. Zaczeli od remisu 1:1 na własnym obiekcie ze słabą Jurmalą, by pózniej przegrać 0:3 z liderem, Daugaspilsem, a w miniony weekend przełamać się i wygrać 2:0 ze słabym Spartaksem. Moim zdaniem dziś Molde powinno wykorzystać atut własnego boiska i wygrać ze słabo ostatnio grającą drużyną Ventspilis przynajmniej róznicą jedenj bramki.

