Ekipa prowadzona przez Bruno Labbadia w końcu przełamała się w ostatni weekend i wygrała swój pierwszy mecz ligowy. Wynik tym bardziej ważny, że udało się wygrać na wyjeździe i to z zespołem Nurnberg z którym w ostatnim czasie VfB nie grało się najlepiej. Dziś ekipa ze Stuttgartu ma okazję potwierdzić to, że słabszy okres jest już za nimi i pokonać lidera norweskiej Tippeligaen Molde FK. Lidera, który jednak ostatnio wydaje się być w małym dołku, sam wynik 4-3 z Stabaek w ostatniej kolejce na Aker-Stadion to pokazuje, bo rywal to obecnie najsłabsza drużyna w rozgrywkach Tippeligaen. Wcześniej był bezbramkowy remis z Odd Grenland czy dość przykra porażka z Brann 1-4 i wymęczone 1-0 z Haugesund. A dziś ekipie prowadzonej przez Ole Gunnara Solskjaera przyjdzie się zmierzyć z drużyną zdecydowanie mocniejszą niż zespoły na co dzień grające w rozgrywkach ligowych. Mój typ więc to zwycięstwo VfB. Goście już raz, bo w sezonie 2010/11 mieli okazję grać z Molde w eliminacjach do Ligi Europejskiej, wtedy na Aker-Stadion wygrali 3-2, natomiast u siebie zremisowali 2-2 (choć prowadzili 2-0). To dzisiejsze spotkanie jest zapowiadane jako rewanż za tamte wydarzenia, choć według mnie Molde nie ma zbyt wielu atutów, które mógłby przeciwstawić drużynie z Bundesligi. Stuttgart co prawda dzisiaj zagra bez kontuzjowanych Tima Hooglanda, Shinji Okazaki, Tunaya Toruna i Daniela Didavi, wydawało się również, że mogą być problemy z wystawieniem Serdara Tascia, kapitana VfB, który w ostatnim meczu ligowym doznał urazu, jednak jest on przewidziany do gry w tym meczu. Podobnie zresztą jak Zdravko Kuzmanovic, który wraca do drużyny po karze za czerwoną kartkę. Patrząc więc na skład VfB (który jest prezentowany na stronie Kickera) widać, że Labbadia poważnie podchodzi do tego spotkania: Ulreich - G. Sakai, Tasci, Niedermeier, Boka - Kuzmanovic - Gentner, Holzhauser - Harnik, Hajnal - Ibisevic. I jak sam podkreślał do Norwegii jego drużyna jedzie by pokazać się z jak najlepszej strony i najlepiej zdobyć komplet punktów. Molde natomiast zapewne zagra w następującym zestawieniu: Bugge Pettersen - Linnes, Vatshaugh, Forren, Rindaröy - Eikrem, Berg Hestad - Angan, Moström, Berget - Diouf. W kadrze zespołu z Norwegii na pewno nie zobaczymy kontuzjowanego Evena Hovlanda.

