WALECZNY BENIAMINEK. Dziś obejrzymy kilka ciekawych spotkań w paru czołowych ligach europejskich, m.in we francuskiej Ligue 1. O pierwszy komplet punktów do zdobycia w szóstej kolejce powalczy jak dotąd niezadowalająca drużyna z księstwa, AS Monaco oraz ligowy beniaminek, Olympique Nimes, który paradoksalnie w nowym sezonie spisuje się lepiej od drużyny z Monaco. Na początek szybkie zestawienie obu zespołów: Monaco w nowym sezonie jest wielkim rozczarowaniem. Zaledwie 5 zdobytych punktów po pięciu kolejkach to zdecydowanie nie wszystko, na co stać ubiegłorocznych wicemistrzów kraju. We wtorek rozegrali swoje pierwsze spotkanie w Lidze Mistrzów przeciwko Atletico Madryt i wówczas lepsi okazali się przyjezdni ze stolicy Hiszpanii. Dziś będą musieli dać z siebie o wiele więcej, by podkreślić swoją wartość i powrócić do górnej części tabeli. Nimes jako beniaminek spisuje się naprawdę obiecująco. Obecnie w tabeli zajmują 8. pozycję z 7. punktami na swoim koncie. Pochwalić się mogą szczególnie ofensywną grą, która jak dotąd zaowocowała w bardzo pokzaną ilość bramek. W 5. poprzednich spotkaniach z ich udziałem padły aż... 24 bramki! co daje najwyższą średnią w całej lidze - 4.8 bramki na mecz! Moim zdaniem przynajmniej jedna bramka w ich wykonaniu jest dziś formalnością. Monaco nie zdołało zachować czystego konta w 10. z ostatnich 11. spotkań na różnych frontach! Oczywiście przynajmniej jedna bramka również z ich strony jest dla mnie pewną kwestią. Spodziewam się bardzo atrakcyjnego i otwartego spotkania i obustronnej walki, która powinna zaowocować w przynajmniej 3 ładne bramki.

