Tutaj będzie bardzo prosta sprawa, obie ekipy znają wynik swoich rywali w Moskwie padł remis 1:1 to oznacza jedno Monaco wygrywając zapewnia sobie pierwsze miejsce, remisując awans też mają. Goście by pozostać w grze nie ma co ukrywać potrzebują zwycięstwa, remis też ich nie wyrzuci ale wówczas w ostatniej kolejce nie będą zależni tylko do siebie – to są już mocne argumenty do gry na bramki. Tym najważniejszym jest jednak sposób gry obu ekip. Monaco bardzo ofensywne w tym sezonie z naprawdę świetnym, szybkim, kreatywni atakiem oparty na ogromnej ruchliwości. To co jeszcze bardziej imponuje to tutaj po strzeleniu bramki parcie na zdobywanie kolejnych bramek jest jeszcze większe, potrafili tutaj nokautować rywali w Ligue a naprawdę wygrywać w takiej lidze u siebie dwa mecze z rzędu z sześcioma bramkami strzelonymi musi robić wrażenie. Świetnie czują się w tym sezonie w ataku w 13 spotkaniach już 39 bramek strzelonych, w tym 22 u siebie w 6 spotkaniach. Nie były to też jakieś przypadki bo PSG też tutaj się ostro przejechało przegrywając 3:1. W Lidze Mistrzów też na bramki nie możemy narzekać tylko CSKA nie potrafiło zdobyć z nimi bramki tak to z każdym do tej pory tracili ale też strzelali. Tottenham zawodzi w Lidze Mistrzów szczególnie u siebie kompletnie te dwa mecze im nie wyszły przegrywając oba. W Premier League jako jedyna ekipa bez porażki ale z sześcioma remisami który wynikają z dużej nieskuteczności tej ekipy, jest problem ze zdobywanie bramek bo tych sytuacji jest naprawdę bardzo dużo zresztą ta ekipa gra naprawdę świetną dla oka piłkę w ataku. Tutaj jednak może coś drgnęło przełamał się Kane i od razu zespól potrafił zdobyć trzy bramki i wygrać debry z West Ham mimo że dwukrotnie to rywal wychodził na prowadzenie to może być powrót do skutecznością której dziś będą potrzebować bo nie wierze w tą defensywę która dla mnie wychodzi dziś w bardzo dziwnym ustawieniu Dier to dla mnie defensywny pomocnik a nie środkowy obrońca, jego partner Wimmer to też rezerwowy tak jak Tripper po prawej stronie. Zabraknie tego żelaznego duetu Belgów w środku Vertonghen - Alderweireld T. którego już zabrakło w starciu z West Ham i dwie bramki w plecy były a dziś dla mnie rywal w ataku wyższa półka.

