Jak można było przewidzieć we Francji wyrasta nam kolejny gigant piłkarski - na razie na skalę krajową ale pewnie już niedługo również w Europie o AS Monaco będzie znów głośno. Drużyna z Księstwa solidnie się wzmocniła w letnim okienku transferowym m.in. do drużyny dołączyli Falcao, Jérémy Toulalan, Éric Abidal, Ricardo Carvalho, James RodrÃguez i João Moutinho. Co prawda ten ostatni dziś na pewno nie zagra ale nie zmienia to faktu, że zdecydowanym faworytem tego spotkania są piłkarze Monaco. W dwóch dotychczasowych kolejkach Monaco wygrało 2:0 na wyjeździe z Bordeaux oraz 4:1 u siebie Montpellier, rozmiar zwycięstw oraz fakt, że Monaco wcale nie grało z najsłabszymi ekipami w Ligue 1 (ba, ekipami, które mają naprawdę spore ambicje) pokazuje jaką siłą dysponuje obecnie drużyna z Stadion Luisa II oraz to, że są obecnie naprawdę w wysokiej formie. Jeśli chodzi o goście to oni jak do tej pory zremisowali 1:1 z Bordeaux (u siebie) oraz wysoko przegrali z Valenciennes (0-3 na wyjeździe). Latem ekipa z Tuluzy w przeciwieństwie do dzisiejszego rywala mocno została osłabiona, z drużyny odeszli tacy gracze jak Étienne Capoue (34 spotkania i 7 bramek w poprzednim sezonie Ligue 1) i Franck Tabanou (34/4) czyli kluczowi piłkarze tej ekipy w poprzednim sezonie, takich zawodników łatwo zastąpić nie będzie co widzimy po osiąganych na początku sezonu wynikach. Jeśli chodzi natomiast już o dzisiejsze spotkanie to do Monaco nie udał się na to spotkanie Eden Ben Basat co na pewno jest sporym osłabieniem. Osobiście uważam, że będzie to spotkanie do jednej bramki, AS Monaco zdominuje swojego rywala tak jak w dotychczasowych spotkaniach i spodziewam się naprawdę okazałego zwycięstwa.

