Beniaminek Ligue 1,a zarazem jeden z faworytów do mistrzostwa, Monaco podejmie na Stade Louis zespół Tuluzy.Klub z księstwa bardzo udanie zainaugurował nowy sezon,co w tej chwili daje pozycję wicelidera. AS Monaco na pewno przeciętnemu kibicowi nie trzeba przedstawiać.Głośne transfery jak Falcao,James Rodriguez czy Jeremy Toulalan dodały rozgłosu drużynie Monaco.Z głośnym nazwiskami idą w parze na razie wyniki.Monaco wygrało już dwa mecze,w dodatku przekonująco strzelając w nich aż 6 bramek.W dodatku nie były to słabe zespoły,tylko Montpellier i Bordeaux.Obie drużyny na pewno są znanymi markami,odnoszącymi sukcesy w ostatnich latach.Na razie najjaśniejszą postacią Monaco jest Emmanuel Riviere,zdobywca 4 goli w tym sezonie.Swoje dwie bramki wtrącił też El Tigre.Niepewny gry w tym spotkaniu jest duet piłkarzy ściągniętych z Porto.Na kontuzje narzekają Rodriguez i Moutinho,ale to Portugalczyk ma mniejsze szanse na występ.Kontuzjowany jest także Nabil Dirar,ale on w tym sezonie jeszcze nie grał. Tuluza ma na koncie tylko jeden punkt,dlatego jest na drugim biegunie tabeli.W pierwszej kolejce zaskakująco wysoka porażka z Valenciennes 0:3,a następnie remis z Bordeaux u siebie.Patrząc na transfery to może być trudny sezon dla zespołu z Tuluzy.Odeszli Capoue,Tabanou,Braaten czy Djalo.Byli to postawowi zawodnicy,także osłabienia są spore.Wzmocnienia były,ale na razie ciężko ocenić jakość piłkarzy.Aguilar czy Chantome to znane nazwiska,ale pozostali muszą udowodnić swoją wartość.W dodatku dziś wypada Ben Basat i Zebina,także może być jeszcze ciężej. Na tą chwilę Monaco wydaje się być trochę poza zasięgiem zespołu gości.Gospodarze mają bardzo mocny skład,nawet mimo możliwej absencji Moutinho są godni następcy.Tuluza jak pisałem,znacznie słabsza niż w poprzednim sezonie.Według mnie Monaco stać tutaj na pewne zwycięstwo różnicą nawet kilku bramek.Handicap wydaje się tuta dobrą opcją.

