Na inaugurację 11 kolejki w belgijskiej Jupiler League Mons podejmuje Anderlecht. Faworytem są oczywiście obrońcy tytułu, którzy w poprzednim sezonie wygrali tu aż 5:0. Historia spotkań bezpośrednich nie daje zbyt wiele szans drużyny gospodarzy, która w 8 poprzednich spotkaniach z Fiołkami 2-krotnie remisowała i aż 6 razy przegrywała! Mons po 10 kolejka plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli mając tylko 2 punkty na koncie. Do tego przegrało trzy ostatnie potyczki ligowe uznając wyższość Lierse (1:2), Club Brugge (0:1) i Mechelen (2:4). Jedyne punkty w tym sezonie zdobyli jednak na wąłsnym terenie i tu można doszukiwać się iskierki nadziei, jako że na wyjazdach przegrali wszystkie mecze. Anderlecht nie zachwyca na początku sezonu czego efektem jest 18 punktów, 5 pozycja w tabeli i aż 9 oczek straty do lidera, Standardu Liege! W ostatniej kolejce przegrali u siebie niespodziewanie 0:1 z Kortrij. Wcześniej zostali rozbici przez Olimpiakos Pireus w Lidze Mistrzów, u siebie, i to 0:3! Wczesniej przegrali też z Benficą 0:2 i wszystko wskazuje na to, że w Lidze Mistrzów skończą na ostatniej pozycji. We wrześniu w lidze rozegrali 4 mecze z czego przegrali 3:4 z Weregem i 0:4 z Club Brugge oraz wygrali 5:0 z Mechelen i 2:0 Lierse. Do tego jeszcze w Pucharze Belgii rozbili 7:0 Eupen. Goście grają w tym sezonie bardzo nierówno, ale ze słabeuszami radzą sobie dość pewnie. Gorzej idzie im z mocnymi drużynami, z ktorymi jak na razie przegrywają. Myślę więc, że w meczu z Mons nie powinni mieć większych problemów ze zdobycie kompletu punktów. Tylko pech mógłby im w tym przeszkodzić, dlatego też typuję wygraną Anderlechtu.

