Godzinę po północy za oceanem w Centre Bell dojdzie do starcia przeciętnie spisującego się Montrealu Canadiens z katastrofalnie radzącą sobie Caroliną Hurricanes. Faworytem meczu są hokeiści Montrealu, który w ostatnich czterech domowych spotkaniach dwa razy wygrali, raz zremisowali i raz przegrali (12:9). Nie wygrywali z byle kim bo z wiceliderem - Philadelphią Flyers (5:1) oraz Boston Bruins (4:2). Jak widać oba spotkania wygrali więcej niż jedną bramką. O ile Montreal na własnym lodzie radzi sobie dobrze, o tyle Carolina na wyjazdach w ostatnim czasie spisuje się tragicznie. Kontynuują passę pięciu porażek (9:21). Wyjazdowe porażki z średniakami typu New York Devils czy też Winnipeg Jets na pewno zostają w pamięci na długo. Ostatnie cztery spotkania tych drużyn to trzy zwycięstwa Canadiens oraz jedno Hurricanes. W ostatnim meczu tych drużyn padł wynik 6:2. Myślę, że dzisiejszej nocy będziemy świadkami pogromu w Center Bell. Stawiam na pewne zwycięstwo Montrealu 4:1.

