Spotkanie Motherwell z Rangers okrzykniete zostalo za hit kolejki i trudno sie temu dziwic. Gospodarze po czterech meczach zajmuja 1. lokate, podczas gdy Rangers z jednym meczem mniej plasuja sie na trzeciej pozycji. Odpadniecie z Ligi Mistrzow i kiepskie otwarcie ligi z Hearts sprawilo, ze Rangers znalezli sie pod presja i ostrzalem mediow. Problemy giganta wynikaja z ciaglego braku obroncow Weira, Barteliego i Papaca. Motherwell to bodaj najmlodszy zespol w Szkocji. Wystarczy tu wspomniec chocby Murphyego, Higdona czy Lasleya. Decyduje sie na zaklad na Rangers z kilku powodow. Zagraja na wyjezdzie, i moze to wydawac sie dziwne, ale dotychczas duzo lepiej radza sobie poza wlasnym obiektem. Moze wplyw na to ma mniejsza presja wyniku, a moze bardziej otwarta gra ze strony rywali. Drugi to historia meczow bezposrednich. Ostatnie cztery mecze ligowe Rangers wygrywali w stosunku 4-1, 4-1, 6-0 i 5-0. Linia pomocy, gdzie Rangers ma zdecydowana przewage nad rywalami, co powinno ustawic cale spotkanie. I wreszcie Jelavic i Naismith z przodu - stanowia niewyobrazalne zagrozenie dla bramkarza kazdej ekipy w Szkocji.

