Gospodarze, których właścicielem jest Waldemar Kita prezentują się w ostatnich tygodniach fatalnie. Drużyna, która jeszcze 2,3 miesiące temu była w czołówce drużyn Ligue 1 nie wygrała żadnego z ostatnich 7 spotkań, co więcej aż 5 z nich kończyło się porażką. Problemem stało się zdobywanie bramek bo w tych 7 meczach Nantes zdobyło tylko 3 gole. Ekipa polskiego właściciela zajmuje 16 miejsce w tabeli z 31 punktami zgromadzonymi w 27 spotkaniach. Wygrali 9 spotkań, 4 zremisowali oraz 14 zremisowali. Bilans bramkowy to 23:30. O ile ofensywa Nantes spisuje się fatalnie a ich najlepszy strzelec Filip Djordjević jest znany ostatnio ze swojego zachowania niż ze swojej gry to defensywa spisuje się całkiem nieźle bo 30 bramek straconych to jest całkiem niezły rezultat w porównaniu do drużyn, które sąsiadują z "Kanarkami". Na własnym obiekcie piłkarze Michela Der Zakariana wygrali 5 spotkań, 1 zremisowali oraz 7 zremisowali. Bilans bramkowy to 12:12 i stadion Stade de la Beaujoire to teren gdzie pada najmniej bramek. Jeżeli chodzi zaś o ekipą Ajaccio to w obecnym momencie jest tam kompletna prowizorka. To drużyna, która raczej pogodziła się ze spadkiem do Ligue 2. Goście zgromadzili tylko 14 punktów w 27 spotkaniach. Wygrali tylko 2 mecze, 8 zremisowali i przegrali 17. Zdobyli 22 bramki - najmniej w całej Ligue 1 i stracili aż 49 - to najgorszy rezultat. Na wyjazdach Les Ours głównie przegrywają. Udało im się jedynie zremisowali 4 spotkania z 9, nie wygrywając przy tym ani jednego meczu. Najgorsze jest to, że strzelili tylko 6 bramek. Ostatnie 3 spotkania pomiędzy obydwiema drużynami kończyły zwycięstwami Nantes i dzisiaj liczę na podobne rozstrzygnięcie.

