Paryżanie zremisowali na razie 2 mecze. O ile wyjazdowy remis z Montpellier można nazwać rozczarowaniem, o tyle remis u siebie z Ajaccio był kompromitacją. Ogromna przewaga przez cały mecz. Prawie 70 % posiadania piłki, 28 strzałów (Ajaccio 1) kornery 12-1, i niewiele brakowało, żeby PSG skończyło mecz bez choćby 1 punktu - uratował go w końcówce Cavani. Można to chyba nazwać pechem. Jeżeli dzisiejszy mecz będzie miał taki sam przebieg to równie dobrze może skończyć się wynikiem 4-0. O składzie PSG nie ma co pisać, same znakomitości. Nantes jest beniaminkiem, w 1 kolejce pokonał kandydata do spadku Bastię 2-0 a w 2 przegrał 1-2 z Lorient. Po awansie kadrę oczywiście wzmocniono, ale większość tych wzmocnień to bardzo młodzi piłkarze. Z pewnością celem tego zespołu będzie walka o utrzymanie. Za gośćmi przemawia ogromna różnica potencjału i musiałby być naprawdę dobry powód, żeby szukać tu niespodzianki a nie widzę takiego powodu. Limit pecha został wyczerpany w poprzedniej kolejce. Jako ciekawostkę można podać wycenę tych zespołów przez transfermarkt. Nantes 22 mln Euro, PSG 380 mln. Pieniądze nie grają, ale dają jakieś wyobrażenie. Dzięki słabemu początkowi kursy na PSG są bardzo wysokie i trzeba z tego skorzystać. PSG nie ma istotnych osłabień poza Jeremy Menezem, do składu wrócił Matuidi. Pewna wygrana gości.

