Arsenal Londyn chce powrócić na fotel lidera angielskiej Premier League, aby tak się stało muszą przede wszystkim pokonać dziś na St James' Park Newcastle. Zadanie to do łatwych na pewno nie będzie należało bowiem "Sroki" ostatnio prezentują się bardzo dobrze w rozgrywkach ligowych. Podopieczni Alana Pardewa w 4 ostatnich spotkaniach zdobyli 10 punktów (wygrali m.in. z Manchesterem United), oprócz dobrej formy na uwagę zasługuje coraz lepsza forma strzelecka tej drużyny, ostatnie zwycięstwa bowiem to 3-0 nad Crystal Palace i 5-1 nad Stoke. Wydaje mi się więc, że dziś na St James' Park zobaczymy naprawdę bardzo ciekawe spotkanie, bowiem i jedni jaki i drudzy otwarcie mówią tutaj o zdobyciu 3 punktów. Jeśli chodzi o bramki to jako ciekawostkę mogę wspomnieć, że Newcastle u siebie zdobyło w tym sezonie 17 z 29 goli w całych rozgrywkach, natomiast Arsenal na wyjazdach 20 z 36 goli zdobytych w tym sezonie. Można więc powiedzieć, że Newcastle lepiej radzi sobie ze zdobywaniem goli u siebie, natomiast Arsenal jest skuteczniejszy w meczach wyjazdowych. Jeśli chodzi o Arsenal, to ostatnio ta drużyna, nieco obniżyła loty, w meczach z Evertonem, Chelsea i Manchesterem City zdobyli tylko 2 punkty co niejako wpłynęło na stratę prowadzenia w Premier League, ostatnio jednak wygrali 3-1 z West Ham United i wszyscy liczą, że Arsenal znów zacznie grać tak jak wcześniej. Pomóc ma w tym coraz lepsza sytuacja kadrowa, wracają bowiem Podolski i Wilshere, którzy mają wspomóc formację ofensywną i pomóc w zdobywaniu bramek "Kanonierom", do gry gotowy jest już Koscielny, który dziś zapewne usiądzie na ławce rezerwowych. Kontuzjowani wciąż są natomiast Alex Oxlade-Chamberlain, Yaya Sanogo oraz Abou Diaby, dziś natomiast zabraknie również Aarona Ramseya. Jeśli chodzi o sytuację w obozie "Srok" to trener Alan Pardew nie będzie mógł skorzystać z Jonasa Gutierreza i Ryana Taylora. W przeszłości w starciach pomiędzy Arsenalem a Newcastle zdarzały się mecze w których padało naprawdę sporo goli. Tak było dokładnie rok temu, 29 grudnia 2012 roku na Emirates Stadium Arsenal wygrał 7-3, a w lutym 2011 roku mieliśmy wynik 4-4. Dziś oczywiście tylko bramek ciężko się spodziewać ale myślę, że trochę tych bramek może paść na St James' Park. Newcastle jest w "gazie" i na pewno dziś zagra o zwycięstwo, bramki w tej drużynie oczywiście ma kto strzelać bowiem są tacy gracze jak Remy (10 goli już w tym sezonie, na liście najlepszych strzelów ligi ustępuje tylko Suarezowi i Aguero), nie zapominajmy o takich graczach jak Gouffran (6 goli) czy Cabaye (5 goli). W Arsenalu dziś co prawda nie zagra Ramsey (8 goli) ale i tak formacja ofensywna wygląda bardzo ciekawie Walcott, Özil, Wilshere - Giroud, a pamiętajmy również o Podolskim, który w znakomitym stylu powrócić do gry po blisko 3 miesięcznej przerwie zdobywając gola z West Hamem. Myślę, że mój typ na to spotkanie - over 3.5 goli jest tutaj niezłą propozycją i myślę, że warto spróbować i zagrać ten typ.

