Myślę,że dziś czas na przełamanie również dla Newcastle. Sroki na St.James Park zmierzą się z beniaminkiem z Leicester. Obecny sezon jest na pewno bardzo trudny dla gospodarzy dzisiejszego spotkania. Newcastle,obok Burnley, to zespół,który jeszcze nie wygrał żadnego spotkania w obecnych rozgrywkach. Nie może,więc dziwić pozycja zespołu w ligowej stawce. Ponadto kibice są przeciwni Alanowi Pardew,głośno domagając się zwolnienia. Faktem natomiast jest,że gdyby Mike Ashley chciał,to Pardew dawno mógł stracić swoją pracę. W tej chwili trener Srok może przynajmniej liczyć na wsparcie zarządu. Newcastle przed przerwą zdołało zdobyć punkty w meczu ze Swansea. Myślę,że to może być dobry prognostyk,gdyż Łabędzie do słabych zespołów się nie zaliczają. Na pewno kibiców powinna cieszyć dobra dyspozycja strzelecka Cisse,gdyż Riviere rozczarowywał. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to do pełnej sprawności wracają Krul,Janmaat i Dummett. Wspomniany przeze mnie Riviere jest kontuzjowany,podobnie jak Ameobi. Leicester w tej chwili dość solidna 12 pozycja z 9 oczkami na koncie. Beniaminek jest groźną drużyną,o czym przekonały się uznane firmy w angielskim futbolu. Punkty traciły z Lisami już Arsenal,Everton oraz United w pamiętnym spotkaniu zakończonym wygraną Leicester 5:3. Jednak wszystkie te spotkania odbywały się na King Power Stadium. Na wyjazdach zwycięstwo ze Stoke oraz porażki z Chelsea i Crystal Palace. Sytuacja kadrowa w czasie przerwy reprezentacyjnej się nie zmieniła,nie ma świeżych urazów. Myślę,że warto spróbować wygraną Newcastle. W grze widać lekki progres. Poza tym na St.James Park Newcastle w tym sezonie wcale źle nie grało. Wiadomo,że presja jest spora na każdym spotkaniu Newcastle. Jednak w czasie przerwy mieli trochę czasu na uporządkowanie swoich spraw i dziś liczę na pierwsze zwycięstwo.

