Gospodarze na pewno obiecywali sobie więcej, jednak Rafa Benitez od lat nie zapewnia swoim drużynom sukcesów. W poprzednim sezonie Newcastle awansowało do Premier League w średnim stylu, kadra "Srok" była bardzo mocna, zainwestowano w piłkarzy z Premier League typu Dwight Gayle. Ten sezon nie jest zbyt dobry w ich wykonaniu, chociaż w ostatniej kolejce przerwali serię 9 meczów bez zwycięstwa. Co istotne, z tych 9 meczów aż 8 zakończyło się porażkami. Na razie zajmują 15 miejsce w tabeli z przewagą 2 pkt nad strefą spadkową. Wygrali 5 meczów, 3 zremisowali i przegrali 11. Strzelili 19 bramek, a stracili 29. Jeżeli chodzi o mecze klubu z Newcastle, to gra u siebie im nie służy. Wygrali tylko 3 spotkania, 1 zremisowali i przegrali 5 razy, z czego aż 4 razy z rzędu. Manchester City w tym sezonie to klasa sama w sobie. W 19 spotkaniach zwyciężyli 18 razy i raz podzielili się punktami. Strzelili aż 60 bramek, tracąc 12. Wygrali wszystkie mecze wyjazdowe. W zasadzie nie ma co pisać o grze City i ich formie, bo "jaki koń jest, każdy widzi". Piłkarze Pepa Guardioli czasami grają bardzo oszczędnie ze słabszymi rywalami, jednak sezon jest długi, na każdym z frontów jeszcze grają. Okres "Boxing Day" będzie bardzo intensywny i wydaje mi się, że piłkarze Guardioli nie będą się za bardzo przemęczać i strzelą 2, góra 3 bramki, ale i liczę na przynajmniej jedną bramkę gospodarzy

