Kolejna seria spotkań z NBA, tym razem o dość nietypowej porze, bo idealnej dla strefy Europejskiej. W jednym ze spotkań zmierzą się ekipy New Orleans Hornets i Portland Trailblazers. Faworyt przynajmniej moim zdaniem ciężko do wskazania, gdyby nie słabiutka forma, Szerszeni, stawiałbym pewną jedynkę, ale związku z bardzo wysokim kursem jak na spotkanie we własnej hali i tak uważam, że warto spróbować pograć na wieczór Hornets. Jak już wspomniałem Hornets spisują się słabo, po stracie Chrisa Paula widoczny jest brak. Gospodarze w 12 meczach zaliczyli tylko 3 wygrane (1-5 w NO). Lepiej sytuacja ma się w Portland, gdzie koszykarze zaczeli serią 7-2, a aktualnie wygląda trochę gorzej 7-5. U gospodarzy słabo spisuje się Jarrett Jack, jego skuteczność w poprzednich meczach była bardzo słaba, jednak w ostatnim meczu trochę się porawił i zanotował 50% z 23 punktami. New Orleaans mają sposób na swoich rywali, ostatnimi czasy dużo częściej wygrywali od swoich rywali, w ostatnim spotkaniu pomiędzy obiema ekipami w NO wygrali gospodarze 95:91. Wydaję mi się, że bukmacherzy przesadzają z faworyzowaniem gości z Portland, którzy na wyjazdach sobie nie radzą bilans 1-4, podobny do tego w NOH, myślę, że warto spróbować szans w tym meczu.

