Ja sie bardzo dziwie, że w tym pojedynku ludzie stawiają na Buffalo Sabres. Ok, Islanders są na back to back, bo grali wczoraj i wygrali z Ottawą (sporo lepiej od nich grali), ale dziś grają u siebie. Ja ich stawiam w roli faworyta. Islanders mają bardzo dobrą historię z Buffalo Sabres - wygrali 6 z ostatnich 7 meczów. Nie będe ryzykował handicapu, ale zawodoli mnie jednobramkowe zwycięstwo. Z resztą forma drużyny z Nowego Jorku jest znakomita. Wygrali 10 z ostatnich 16 meczów, a jak na 23. drużynę NHL, to bardzo dobry wynik. Na czołówkach wszystkich stron jest Tavares, zdobywca 22 bramek i 31 asyst. Tylko o jedną bramkę więcej ma Moulson. Do tej dwójki trzeba doliczyć w niezłej formie Parenteau, Grabner i Okposo. Mamy zgraną paczkę, która WYGRA to spotkanie, musi. Islandersi w tym sezonie grali tylko 2 mecze u siebie w sytuacji back to back i je przegrali, ale według mnie to za krótka statystyka. Sabres za to mają bardzo poważne problemy z zdobywaniem bramek na wyjazdach (średnia 1.92) i w ogóle wygrywaniem meczów. Przegrali 15 z 20 ostatnich meczów! Ja nie wiem jak można stawiać na Sabres, ale ja jasnowidzem nie jestem. Co da się też zauważyć, że Buffalo na wyjazdach najczęściej przegrywa 2 bramkami i wyżej. Ja dziś asekuracyjnie czysta jedyneczka na NYI.

