Seria wyjazdowych meczów Tampa Bay Lightning zaczęła się słabo, bo od przegranej z jedną z najsłabszych defensyw NHL, Ottawą Senators. Dziś będą mieli trudniejszego rywala. Rywala, który po fatalnym początku sezonu budzi się ze snu. New York Islanders ostatnio notują niezłe wyniki. Mianowicie od przegranej 0-5 z Pittsburgh (gra w pół rezerwami) Islanders grali 6 meczów, z czego przegrali 3, ale jeden po rzutach karnych (4-4 z Chicago, mimo prowadzenia w 1 i 3 tercji dwa razy po 2-1) i 3-3 z Philadelphią (przegrana 3-4 po dogrywce). Tak jak mówie, to są dobre wyniki. Przede wszystkim łatwo strzelają bramki. I wreszcie wybrano w tej drużynie pierwszego golkipera. Został nim Al Montoya, który jak to mówią ciągle sie rozwija i ma świetne statystyki. AÅ¡rednio puszcza 2.11 bramek w meczu i to się przekłada na 93% obron, co jest wynikiem w czubie. Ciężko powiedzieć co się dzieje z Tampą Bay. Mają dobrych zawodników, ale podobnie jak Washington Capitals grają bardzo słabo. 3 ostatnie porażki zakończyły się wynikiem 2-4 i na ostatnich 10 meczów przegrali 7, z czego wszystkie co najmniej dwoma bramkami. W meczach bezpośrednich na 7 ostatnich pojedynków 5 wygrała drużyna z Nowego Jorku. Jeśli wczoraj Ottawa pokonała Tampę, to sądze że Islanders też będą potrafili to uczynić, bowiem są bardziej wypoczęci i notują lepsze wyniki.

