Na Stade du Ray czternaste w tabeli Nice zmierzy się w meczu 35. kolejki Ligue 1 z wciąż aktualnym mistrzem Francji Lille. Podopieczni Rene Marsigli mają cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Wiedzą, że zagrają z bardzo mocnym przeciwnikiem i na pełną pulę raczej nie będą liczyć. A ta na pewno by się przydała. Różnica czterech "oczek" komfortu psychicznego Les Aiglons nie zapewnia i każdy kolejny mecz będzie dla piłkarze Marsigli niezwykle istotny. Tym bardziej, że rywale również liczą na punkty i poprawę swoich pozycji w tabeli. Piętnaste Caen do Nice traci dwa "oczka", kolejne Dijon i Ajaccio trzy, a osiemnaste Brest i dziewiętnaste Sochaux cztery. Piłkarze OGCN w ostatnim czasie na Stade du Ray prezentują się jednak bardzo korzystnie. Wygrali u siebie dwa ostatnie spotkania ligowe - z Lorient (2:0) i Auxerre (1:0). Ostatni raz poczuli gorycz porażki na własnym boisku pod koniec stycznia, kiedy minimalnie ulegli Montpellier (0:1). W całym sezonie wygrali u siebie siedem spotkań, tyle samo zremisowali. Przegrali tylko trzykrotnie. Lille po wygranej z Paris Saint-Germain w ostatnią niedzielę i zwiększeniu swoich szans na drugie miejsce na koniec sezonu Ligue 1 do Nice pojedzie z zamiarem wywalczenia dziewiętnastego kompletu punktów w bieżących rozgrywkach. Strata do wicelidera z Paryża zmalała do "dwóch" oczek i wygrana z Les Aiglons, w razie porażki PSG, zapewni drużynie Rudiego Garcii awans na miejsce gwarantujące udział w fazie grupowej następnej edycji Ligi Mistrzów. Za Les Dogues przemawia atut świetnej gry na obiektach rywali. LOSC w tym sezonie zdobyli najwięcej punktów na obcym terenie spośród wszystkich zespołów Ligue 1. Lille wygrało aż osiem wyjazdowych spotkań, a sześć zremisowało. Les Dogues przegrali na wyjeździe tylko trzykrotnie - ulegli Marsylii, Lyonowi i Brest. Warto też zauważyć, że Eden Hazard i spółka wygrali sześć z ostatnich siedmiu ligowych spotkań. Na Stade du Ray w ostatnich dziewięciu sezonach Les Dogues tryumfowali jednak tylko dwukrotnie. Nice wygrywało w czterech spotkaniach. Gospodarze zagrają bez kontuzjowanych Nemanji Pejcinovica, Abrahama Guie, Davida Hellebuycka, Anthony'ego Mouniera, Xaviera Pentecote i Lucasa Veronese'a oraz zawieszonego Kevina Anina. W kadrze gospodarzy ponownie zabrakło Ireneusza Jelenia.

