33.kolejka francuskiej Ligue1. Pozbawiony już chyba złudzeń w Lidze Mistrzów zespół z Paryża wraca do ligowej rzeczywistości, gdzie droga do obrony tytułu (co miało być niemal formalnością) jest wciąż daleka. 2 punkty straty do Lyonu a za plecami jeszcze będące w świetnej formie Monaco. Szczęściem w nieszczęściu jeśli chodzi o klęskę z Barcą jest fakt, że chyba mało kto już liczy w stolicy Francji na odrobienie strat na Camp Nou i można rzucić wszystkie siły na ligę. Okazja do zdobycia 3 punktów wydaje się dobra - Nicea, która zajmuje 10.lokatę jest już właściwie pewna utrzymania a na nic więcej nie ma już żadnych szans. Na własnym boisku są niemal najgorszym zespołem w lidze (5-5-6) i nie wygrali żadnego z ostatnich 4 spotkań. PSG na wyjazdach sporo remisuje ale i tak ma dobry bilans (6-7-3), co plasuje ich jeśli chodzi o punkty na 2.pozycji za Monaco. Ostatnie spotkania między tymi zespołami wyglądają dla faworyta niezwykle korzystnie - 5 ostatnich meczów to komplet wygranych stołecznych. Myślę, że mimo bolesnej porażki z Blaugraną trener Blanc pozbiera mentalnie ekipę, która odniesie (przy pomocy Zlatana) pewne zwycięstwo w Nicei.

