Dla mnie najbardziej wyrównaną parą tej rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów będzie starcie mistrza Słowenii Maribor z mistrzem Kazachstanu Astaną. Maribor od kilku lat nie ma sobie równych na krajowym podwórku, przed rokiem kolejne pewne zwycięstwo w lidze okraszone jak zwykle ciekawą grą. Zespół opiera swoją grę na długim utrzymywaniu się przy piłce, szybkiej wymianie podań z pierwszej piłki i kombinacji w lidze jest to ich ogromny atut stąd tyle bramek zdobytych. Taka gra na arenie Europejskiej też wygląda coraz lepiej co zaowocowało fazą grupową w poprzednim sezonie i nabyciem ogromnego doświadczenia. Potencjał tej ekip raczej nie uległ zmianom bo personalnie wygląda niemal to tak samo, a nawet wzmocnili kilka pozycji. Najlepiej jak już wspomniałem wygląda atak bardzo międzynarodowy – Brazylijczyk Tavares, Francuz Mendy, Macedończyk Ibraimi oraz Senegalczyk N'Diaye. Zmartwień w ofensywie ten zespól nie powinien mieć, jedyna rzecz jaka może niepokoić to gry towarzyskie przed sezonem wygrali tylko z Ružomberok 2:0, a przegrali i to bardzo wysoko z SK Sturm Graz 2:5, Astra Ploiesti 0:3, powiem świeżości było już widać w ostatnim starciu z Kuban Krasnodar który zremisowali 2:2 ale defensywa znowu była słaba. Kazachowie to już nie chłopcu do bicia na wyjazdach bo u siebie potrafią świetnie wykorzystywać atut własnego klimatu. By jednak mieć szanse u siebie trzeba rozegrać dobre zawody na terenie rywala. Zapewne zespół będzie tutaj opierał swoją grę na kontrze przynajmniej w pierwszej części i będzie to jak najbardziej słuszna taktyka. Ofensywa zespołu wygląda bardzo solidnie z reprezentantem Ghany Twumasi, oraz nowym nabytkiem reprezentantem Konga Kabananga Kalonji który był ważną postacią ataku belgijskiego Cercle Brugge – kupno takiego piłkarza świadczy tylko o aspiracji tego zespołu. Nie wolno tutaj też zapomnieć o dwójce pomocników Kolumbijczyku Canasie oraz Kéthévoama najlepszy strzelec zespołu. Cała czwórka idealnie nadaje się do kontry ale także do ataku pozycyjnego. Atut zespołu to fakt że oni są w trakcie sezonu a więc przygotowane jest pewniakiem w końcówce może mieć to duże znacznie i wówczas czuje że mogą zaryzykować i zaatakować. Potencjał ekipa pokazał już przed rokiem ogrywając w pucharach min. AIK i to na wyjeździe 0:3, Hapoel Tel Aviv FC a są to rywala na pewno o takim samym potencjale co dzisiejszy rywal. Problemem jednak wobec tego co pisałem wyżej o gospodarzach będzie defensywa opierająca się na rodzimych graczach której brakuje doświadczenia oraz wzrostu. To jest mecz który może się zakończyć 0:0 lub pójść w drugą stronę czyli hokej ja wybieram tą drugą opcję bo potencjał jednych i drugich jest po stronie ataku, aspiracja obu ekip to też atut, fakt ze gospodarze wiedzą co ich czeka na wyjeździe też pomoże, no i jeszcze ten wysoki kurs.

