Oczywiście jak liga Chorwacja to tylko jeden zespół można w moim przypadku mieć tu na myśli, a więc Lok. Zagrzeb znowu będzie nas ekscytował spotkanie w którym bramek nie zabraknie. Dziś udają się do Osijek na mecz z miejscową ekipą. Obie ekipy zanotowały zły start rozgrywek sąsiadując ze sobą w tabeli, tylko jedna ekipa zgromadziła na swym koncie mniej punktów. Dziś jednak przy zwycięstwie obie podskoczą znacznie wyżej i to jest cel na dzisiejsze spotkanie, przy remisie sytuacji w tabeli się nie zmieni. Osijek przeszedł dużą rewolucję kadrową ,przyszedł nowy trener, który z tego co widzę miał jakość przerwę. Każda formacja straciła po kilki graczy najbardziej ucierpiała defensywa gdzie w kadrze jest tylko sześciu defensorów. To co jednak zawsze charakteryzowało ekipę Osijek to zawsze bardzo dobra gra u siebie byli najlepsi w tej kwestii po za wielką czwórką. Grają bardzo skutecznie i ofensywnie, no i już w tym sezonie przekonaliśmy się o tym remis z Dynamo Zagrzeb 1:1 oraz punkt z Istra 2:2. Wobec wielu zmian kadrowych i nie tylko ich najsłabszą formacją dalej pozostanie defensywa. Goście już wielokrotnie znalazły się w mojej liście typów i tak już pozostanie do końca sezonu bo tutaj nawet zmiana trenera jeśli taka będzie nie zmieni mentalności tej ekipy z prostej przyczyny bazując tylko na młodzieży nie można mieć jakości w defensywie gdzie średnia wieku tej formacji to tylko 21 lat. Ta jakość pojawi się natomiast w ofensywie, no i widzimy to po statystykach bramkowych z kilku ostatnich lata – sporo bramek strzelonych przy jeszcze większej ilości straconych. Wystarczyło pięć spotkań w tym sezonie by ta teza się potwierdziła – bramki 11:10 średnia 4.2 na mecz. Do tego były jeszcze mega overowe mecz w eliminacjach do Ligi Europejskiej. Tak więc Osijek zawsze był mocny i skuteczny u siebie dziś na pewno będą szukać drugiego zwycięstwa w sezonie, Loko zagra swoją piłkę i jeśli tylko skuteczność obu ekip będzie na dobrym poziomie to tutaj trzy bramki to żaden kłopot, bo akcji po jednej i drugiej stronie będzie sporo.

