Już dziś kolejna dawka emocji, jakie niesie piąta kolejka Ligi Europejskiej. Wczoraj Rapid zapewnił awans Legii do fazy pucharowej, przegrywając z Hapoelem Tel Awiw 1:3. Legia też wczoraj przegrała, ale mają wystarczająca przewagę punktową w grupie - bezpieczne drugie miejsce. Wczorajszy rywal Legii był trudny - PSV Eindhoven to jeden z lepszych Holenderskich zespołów. Myślę, że dziś Wisła nie będzie miała łatwiej. Duńskie Odense również jest znaną firmą swojego kraju. Trzykrotny mistrz Danii wciąż ma szanse na awans do 1/16 Finału. Obecnie znajdują się na trzecim miejscu z czterema punktami na koncie, ustępując Twente oraz Fulham a wyprzedzając Wisłę, która z trzema punktami zamyka tabelę grupy K. Oczywiście Biała Gwiazda ma jeszcze szanse na awans, ale wydają się być tylko matematyczne skoro w ostatnim czasie przegrali aż trzy z czterech spotkań Polskiej T-Mobile Ekstraklasy. Przegrywali z teoretycznie dużo słabszymi ekipami jak, Górnik Zabrze, Podbeskidzie Bielsko Biała czy też derby Krakowa - z Cracovią. Odense natomiast gra poprawnie. W ostatnim ligowym meczu przegrali spotkanie z wyżej notowanym Midtjylland 2:3. Będzie więc okazja do pokazania swoim kibicom, że wygrywać potrafią. Nieco ponad tydzień temu ograli w wyjazdowym spotkaniu wyżej notowany Horsens 0:1. Piłkarze Krakowskiej Wisły również mają zaległości u swoich sympatyków. W dwóch wyjazdowych meczach Ligi Europejskiej stracili aż osiem goli, dwa strzelając, oba mecze przegrywając po 4:1. Myślę jednak, że to spotkanie gładko wygra triumfator Pucharu Intertoto z 2006roku - Odense Boldklub, które jest zdecydowanie bardziej doświadczone na arenie międzynarodowej oraz są obecnie w lepszej formie. Prawda jest brutalna - Wisła ma niemal znikome szanse na awans, tracąc aż cztery punkty w takiej formie po prostu nie da się tego odrobić. Wiślacy mogą już chyba myśleć o krajowej lidze oraz ewentualnie przygotowywać się do przyszłorocznej edycji Ligi Europejskiej. Przypomnę jeszcze, że pierwsze spotkanie, które rozgrywane było w Krakowie na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana przy Reymonta wygrali "De Stribede" aż 1:3. Odense ma wielką szansę na dogonienie w tabeli Fulham, które dziś gra z liderem - Twente. Jeśli Londyńczycy przegrają swój mecz, to Odense, wygrywając dzisiejszą konfrontację z "Białą Gwiazdą" zrówna się punktowo z Anglikami i o awans te drużyny bić się będą w bezpośrednim spotkaniu w ostatniej kolejce. W tym meczu stawiam na ponowne zwycięstwo Duńczyków. Tym razem myślę, że będzie 3:0. Początek spotkania o 19:00.

